piątek, 23 maja 2014

2008 - Maroko (Morocco) - część druga (2nd part)

A więc wybraliśmy się do Szwajcarii. Niektóre krajobrazy są z gatunku och i ach. Szkoda, że tyle padało. No i coś jest nie charaszo ze skrzynią biegów - dwójka czasem wyskakuje. Widok z głównej drogi.

So we went to Switzerland. Some landscapes in Switzerland are magnificient! Too bad it rained a lot. And there appears a problem with w gear box - second gear "jumps off" sometimes. Not very nice.. so that has to be fixed when we're back home.
Picture taken from the main road. 






 Wybraliśmy się do Mountreux. Miasta pełnego muzyki..
 We went to Mountreux. City full of music..




 ..i związanego z pewnym zespołem ;) Znacie tę historię?
 ..and connected with one band ;) Do you know the story? 
Przelecieliśmy dosyć szybko przez Francję. Oto jesteśmy w Andorze. 
We rode quite fast through France. Here we are in Andorra.
I oto wkraczamy do kolejnego fajnego kraju!
And here we enter another cool country!
Pierwszą noc spędziliśmy przy jakiejś knajpie. Dopiero w nocy okazało się, że to nie do końca była knajpa ;-)
We spent the first night by some kind of restaurant. Well, later at night it turned out it was not only restaurant ;-)



W Hiszpanii nie ma opcji, by mi się znudziło oglądanie krajobrazów ;) Nawet całkiem gorąco tu jest.
In Spain you don't get bored watching landscapes. At least I did not ;) It's quite hot there I'd say.

Naprawa urwanej linki sprzęgła to raczej nic wielkiego. O ile oczywiście się wie, jak to zrobić. Ja wiedziałem tylko do pewnego stopnia ;)
Repairing broken clutch-cabel is not a big problem. Of course if you know how to do that. I knew only half of it ;)




 (cdn./tbc.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz