niedziela, 11 maja 2014

2007 - Dookoła Morza Czarnego / Around the Black sea

Tuż po powrocie z Turcji (2006) kupiłem XTka. Przez jakiś czas miałem dwa motocykle, później Jawę sprzedałem, by spłacić część pożyczonej kasy. Pomysł jest banalny - objechać Morze Czarne. W tamtych czasach nie dało się jeszcze przejechać z Rosji do Gruzji, więc po prostu koło Odessy wsiadłem na prom i popłynąłem do Poti. Fajne doświadczenie. Raz nawet zobaczyłem delfinki. W Gruzji przejechaliśmy w trzy motocykle Swanetię. To najfajniejszy offroad w moim życiu. Kaukaz to chyba jednak średni pomysł na całkowity debiut w jeździe terenowej ;-) Ale żeby nie było niedomówień - ja całkowicie nie ogarniam jazdy w terenie, więc proszę się ze mnie nie śmiać, o ile się spotkamy w trasie.

When I came back from Turkey (2006) I bought XT. For some months I had two bikes, then I had to sell my Jawa to pay some money back. So main idea is very simple - this is going to be a ride around the Black sea. In those days it was impossible to go from Russia to Georgia so I took a ferry near Odessa and went to Poti. Very nice experience. I even saw small dolphines. In Georgia I made a ride around Svanetia region with two bikers I met on a ferry. It was the best off road in my life. But I admit Caucasus is not the best place to start your off road career ;-) But to make it clear - I am the worst off road rider ever so do not be surprised when we meet on the road.


 (Khor Virap, Armenia)
Po Gruzji wybrałem się już w pojedynkę do Armenii. A że ja lubię starocie, to bardzo mi się podobało. Byłem nad Sevanem, zobaczyłem kilka naprawdę starych kościółków i po kilku dniach wróciłem do Gruzji, by stamtąd udać się do Turcji i Iranu. Wjazd do Iranu zajął mi tylko 25 godzin, bo okazało się, że nie tylko nie mam karnetu, ale nawet nie wiedziałem, co to takiego jest. Później musiałem komuś dać w łapę i w końcu mnie puścili. Iran jest świetny, ale ja nie wytrzymałem temperatur. Podobno dobrze znoszę niskie temperatury, ale nie umiem bronić się przed ciepłem.

After Georgia I said goodbye to bikers I met and went alone to Armenia. I like the old stuff so I enjoyed it pretty much. I went to Sevan, saw some really old churches and few days later went back to Georgia, Turkey and Iran. This last border took me 25 hours - I had no idea there was something like CDP so I had to bribe someone to let me in. Iran is a great country to visit with very welcoming people but I couldn't stand the temperatures. I am quite ok with low temperatures but Iran in the middle of summer is a disaster.



Byłem też pierwszy raz w życiu w Kurdystanie i miałem mega pozytywne odczucia. Tutaj na zdjęciu w serwisie - zgubiłem jedną śrubkę.
I also visited Kurdistan for the first time in my life. It was awesome. Here I am trying to find one small screw I lost on my bike.



Nie znam perskiego, ale jakoś zawsze się dogadałem. Bo gdybym się nie dogadał, to ciężko by było ;-)
I don't know persian language but still we somehow could talk to each other. If we couldn't it might be a problem ;-)



Po Iranie powrót przez Turcję, Bułgarię, Rumunię itd. To jedna z moich ulubionych podróży, więc jeszcze coś o niej napiszę.
After Iran I went back home through Turkey, Bulgaria, Romania etc. It's one of my favorite trips so I will write more about it later.

2 komentarze:

  1. Jako przedstawiciel(ka) pokolenia obrazkowego..domagam się większej ilości zdjęć!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Straszny sulfur, ze malo zdjec a te co sa to takie mini, ale poczatki musza byc. Pewnie zemsta za te giganty z centralasia na advriderze haha

    OdpowiedzUsuń