wtorek, 10 czerwca 2014

2008 - Maroko (Morocco) - część czwarta (4th part)

Pozwiedzaliśmy trochę staroci.
We visited some old stuff.
Mieliśmy przewodnika. Nazywał się Mohammad Kus Kus ;-)
We had a guide. His name was very interesting - Mohammad Kus Kus.





Pewien starszy Marokańczyk zobaczył mnie w tej koszulce i zaczął śpiewać "heeey joe!" - padłem ;-)
One older moroccan man saw me in that t-shirt and.. started singing "heeey joe!" unbelievable!








 
Nie wiem czemu, ale bardzo podobała mi się ta ulica.
For an unknown reason this street was fun to walk.
Potem jeszcze wybraliśmy się do Marakeszu.

After that we went to Marrakech.







Marakesz to najbardziej wysunięty na południe punkt naszej podróży. W tym momencie wiedzieliśmy już, że wracamy. Postanowiliśmy pojechać autostradami. Trochę kosztują, ale jest to do przyjęcia. Nagle coś nie tak z XTkiem. Co kilka minut słyszę jakiś dziwny dźwięk i nawet nie wiem, skąd on pochodzi. Dopiero po chwili kapnąłem się, że oto wkrótce łańcuch się rozerwie, bo spinka się jakoś popsuła. Próbowałem coś tam zrobić, ale i tak wkrótce się rozpiął. Na szczęście nie zablokował tylnego koła. Muszę powiedzieć, że w kwestii urywających się łańcuchów to nie moje pierwsze doświadczenie ;-) 
Ok. A więc łańcuch urwany, jest ciemno, a my na kompletnym zadupiu.Dwie minuty później zatrzymuje się koło nas samochód służący do holowania popsutych pojazdów do serwisu. Zawsze mówię, że niektórerzeczy zdarzają się tylko niektórym ludziom ;-)

Marrakesh was the southernmost point of our trip. At that moment we knew we were going home We decided to use highways. You pay some money for them but not much tho. Then something went wrong with the bike. Every couple minutes I heard a strange sound and could not locate it. Then I realized the chain is going to say goodbye I tried to repair it even though I knew it was going to break very soon. And it did. Fortunately it did not block rear wheel. But I must say when it comes to breaking chains I am an experienced person
Ok. So the chain is broken, it's dark and we are in the middle of nowhere. Two minutes later assistance car stopped here and took us to the service. I always say that some things happen only to some people.

Motocykl naprawiony. Jest bardzo późno. Nocujemy na plaży, bo autostrada prowadzi nad morzem. Raz przyszli żołnierze, sprawdzili dokumenty i życzyli dobrej nocy.
So bike is repaired. It is very late and we are so close to the sea as we take the highway that goes on the west coast. We spent a night on the beach. Some soldiers came, controlled our documents and wished a good night.
 (cdn./tbc.)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz