czwartek, 5 listopada 2015

..Foxhunter - powyzej chmur

Krecilem sie znow kolo Abergavenny. Pogoda poczatkowo spoko, pozniej jakas taka mgla sie zrobila. Ale pomyslalem, ze moze sie uda wyjechac nieco w gore i byc ponad chmurami. I co? No i udalo sie.



A tak w ogole to bardzo sie cieszylem, jak juz bede mogl wybrac sie jesienia do Walii. Kolorki pierwyj sort.



Zostawilem wiec mego dzielnego wierzchowca o kolorze fioletu, po czym wybralem sie na pobliska gorke o nazwie Foxhunter. Cieplo bylo jak jasny gwint (a wiec to jest ta jesien w Anglii?)






Kurcze, naprawde sie ciesze, ze nie musze jechac kilka tysiecy km, by miec takie widoczki. To raptem z 80km od Bristolu znajduje sie ow Brecon National Park, ktorego - mam nadzieje - bedzie mi dane byc czestym gosciem.




Do domu wracalem w bardzo gestej mgle.

1 komentarz: