sobota, 7 kwietnia 2018

..stajnia

Proszę państwa! Myślę, że należałoby słów napisać o jednośladach mych kilka, żeby złożyć świadectwo ich stanowi.

Tak więc najpierw mój rower:

W niespełna 3 lata od momentu zakupu zrobiliśmy razem około 14,5 tys. km. Zjechałem kilka kompletów opon czy klocków hamulcowych, kilkanaście (?) razy łatałem dętki, parę razy zmieniałem linki, ostatnio w trakcie jazdy pękła mi tylna obręcz w sposób uniemożliwiający dalszą jazdę, więc kupiłem nowe tylne koło. Przednia przerzutka już bardzo nie działa, tak więc w wolnej chwili rower idzie do serwisu na remont kapitalny wszystkiego. Poza tymi drobiazgami jest dobrze. Nawet bardzo.

A mój sfatygowany życiem XTek?
Po ostatniej podróży do Hiszpanii (i epizodzie z dzwoniącym silnikiem) XTek poszedł w Bristolu na podstawowy serwis (olej+zawory). Silnik dzwoni nieco mniej, jednak zdaniem mechaników dzwonienie nie ma nic wspólnego z zaworami. Temat pozostaje otwarty. Sam z kolei nie ukrywam, że jestem trochę podekscytowany, gdyż wkrótce czeka nas ostatnia wspólna podróż (przed podróżą dookoła świata). Czy dojedziemy? Stay tuned!

poniedziałek, 19 lutego 2018

..

Poczułem się spełniony.
Bardziej doskonale się nie da.
To już jest wykroczenie poza wszelkie znane mi (i nieznane) granice.
Gdy przyjdzie mi odejść, odejdę bogatszy w to doświadczenie.

Ach!